|
IV
Kongres Stowarzyszenia
16 maja 2007 r.
Spis treści:
- Protokół z Obrad
IV Kongresu,
Uchwały,
deklaracje stanowiska,
List od Aleksandra
Kwaśniewskiego,
Protokół
z wyborów.
- Zdjęcia z Kongresu
- Aktualny skład władz
- Komunikat prasowy
- Materiały przedkongresowe
1. Materiały z IV Kongresu Stowarzyszenia
Do pobrania w formacie pdf:
2. Zobacz zdjecia z
IV Kongresu
(autor - Bogdan Miś).
Oraz zdjęcia
umieszczone na stronie Gdańskiej
Ordynackiej
(autor - Andrzej Kuta)
i zdjęcia
umieszczone na stronie Ślaskiej
Ordynackiej
(autor - Jarek Dragan)
3. Aktualny skład Władz Stowarzyszenia:
ZARZĄD GŁÓWNY
Włodzimierz Czarzasty - Przewodniczący
Sergiusz Najar
Marian Kubalica
Robert Kwiatkowski
Tadeusz Sajur
Danuta Dzięgielewska
Henryk Łańko
Zbigniew Petrus
Andrzej Różański
GŁÓWNA KOMISJA REWIZYJNA
Andrzej Gajewski (Białystok)
Włodzimierz Ławniczak (Bydgoszcz) - Przewodnicząc
Jarosław Jasiński (Częstochowa)
Janusz Micał (Katowice)
Sergiusz Kołcut (Lublin)
Jerzy Wiśniewski (Łódź)
Marek Gumel (Łódź)
Wojciech Baran (Olsztyn)
Andrzej Tomas (Opole)
Leszek Śnieciński (Poznań) - Wiceprzewodniczący
Tomasz Borowiecki (Radom) - Sekretarz
Jerzy Krużel (Rzeszów)
Małgorzata Kurpiowska (Szczecin)
Edward Sasin (Toruń)
Juliusz Talarczyk (Warszawa)
Krystyna Komsta (Wrocław)
Marian Jędraszek (Wrocław)
NACZELNY SĄD KOLEŻEŃSKI
Wiesław Kuczyński (Białystok)
Eugeniusz Kopczyński (Bydgoszcz)
Jacek Błaszczyk (Częstochowa)
Bogusław Jasiński (Katowice) - Przewodniczący
Marcin Gajewski (Lublin)
Irena Wieciech (Łódź)
Paweł Kupczałoić (Olsztyn)
Bożena Twers (Opole)
Jakub Ryfa (Poznań)
Henryk Piotrowski (Radom)
Andrzej Kojder (Rzeszów)
Jacek Kleczaj (Szczecin)
Stefan Kościelecki (Toruń)
Beata Jaworska (Warszawa)
Alicja Niczyporuk (Wrocław)
Bronisław Strugała (Wrocław)
Alfred Owoc (Zielona Góra)
RADA NACZELNA
Białystok:
Andrzej Demianowicz
Adam Sławomir Barański
Krzysztof Dyszkiewicz
Halina Rutkowska
Bydgoszcz:
Ryszard Ziętek
Ryszard Betka
Norbert Krawczyk
Marek Luty
Częstochowa:
Cezary Graj
Jacek Krakowian
Jerzy Szczuk
Jarosław Grzybowski
Gdańsk:
Andrzej Kuta
Janusz Szwoch-Kupcewicz
Jerzy Chłopecki
Katowice:
Wojciech Kurdziel
Jarosław Dragan
Jerzy Woźniak
Adam Wyciszczok
Kielce:
Janusz Przetacznik
Zbigniew Kulma
Jarosław Kusto
Andrzej Sykuła
Kraków:
Stanisław Gac
Andrzej Orecki
Wawrzyniec Sawicki
Adam Palaszewski
Lublin:
Paweł Kotuła
Marek Różycki
Kamil Zińczuk
Andrzej Mojski
Łódź:
Zdzisław Ziółkowski
Andrzej Aleksandrowicz
Alicja Murynowicz
Grażyna Dembska
Olsztyn:
Rafał Gozdur
Ryszard Cecot
Ireneusz Nalazek
Przemysław Nowak
Opole:
Jan Minkner
Andrzej Mazur
Mariusz Pawlików
Zenon Wiertelorz
Poznań:
Marian Podjacki
Jerzy Adamczak
Krzysztof Statkiewicz
Piotr Michalak
Radom:
Tomasz Paduch
Zdzisław Kotlonek
Małgorzata Rogowska
Janusz Ziętek
Rzeszów:
Bogdan Kasperek
Jerzy Próchnicki
Zenon Wilk
Szczecin:
Dariusz Wieczorek
Jerzy Kapica
Włodzimierz Kotwas
Jacek Kozłowski
Toruń:
Marian Frąckiewicz
Tadeusz Drozdowicz
Adam Stando
Jerzy Zółkiewicz
Warszawa:
Zbigniew Kamiński
Krzysztof Szamałek
Jerzy Baranowski
Artur Gruszczyński
Wrocław:
Jan Rymarczyk
Józef Dudziak
Jerzy Składzie
Józef Mnich
Zielona Góra:
Dariusz Frejman
Ireneusz Bogucewicz
Juliusz Niewinowski
Zdzisław Strach
i Zarząd Główny:
Włodzimierz Czarzasty - Przewodniczący
Rady Naczelnej
Sergiusz Najar
Marian Kubalica
Robert Kwiatkowski
Tadeusz Sajur
Danuta Dzięgielewska
Henryk Łańko
Zbigniew Petrus
Andrzej Różański
KOMITET WYKONAWCZY RADY NACZELNEJ:
Włodzimierz Czarzasty - Przewodniczący
Sergiusz Najar
Marian Kubalica
Robert Kwiatkowski
Tadeusz Sajur
Danuta Dzięgielewska
Henryk Łańko
Zbigniew Petrus
Andrzej Różański
Andrzej Demianowicz
Ryszard Ziętek
Cezary Graj
Andrzej Kuta
Wojciech Kurdziel
Janusz Przetacznik
Stanisław Gac
Paweł Kotuła
Zdzisław Ziółkowski
Rafał Gozdur
Jan Minkner
Marian Podjacki
Tomasz Paduch
Bogdan Kasperek
Dariusz Wieczorek
Marian Frąckiewicz
Zbigniew Kamiński
Jan Rymarczyk
Dariusz Frejman
PRZEWODNICZĄCY RAD OKRĘGOWYCH:
Białystok - Andrzej Demianowicz
Bydgoszcz - Ryszard Ziętek
Częstochowa - Cezary Graj
Gdańsk - Andrzej Kuta
Katowice - Wojciech Kurdziel
Kielce - Janusz Przetacznik
Kraków - Stanisław Gac
Lublin - Paweł Kotuła
Łódź - Zdzisław Ziółkowski
Olsztyn - Rafał Gozdur
Opole - Jan Minkner
Poznań - Marian Podjacki
Radom - Tomasz Paduch
Rzeszów - Bogdan Kasperek
Szczecin - Dariusz Wieczorek
Toruń - Marian Frąckiewicz
Warszawa - Zbigniew Kamiński
Wrocław - Jan Rymarczyk
Zielona Góra - Dariusz Frejman
4. Komunkat prasowy
Włodzimierz Czarzasty ponownie
wybrany na Przewodniczącego "Ordynackiej"
Warszawa 16.06.2007 r.
Na zakończonym w Klubie Studentów UW "Hybrydy" IV-tym
Kongresie Stowarzyszenia dokonano oceny działalności organizacji
i wybrano nowe władze.
Przewodniczącym Zarządu Głównego
wybrano ponownie Włodzimierza Czarzastego. Otrzymał on 126 na 131
głosów.
W przyjętych przez Kongres stanowiskach odniesiono
się do najważniejszych zdaniem delegatów spraw Polski. Należą do
nich: rozliczenia z najnowszą historią, problemy polskiej inteligencji
oraz perspektywy budowy porozumienia sił demokratycznych i lewicowych.
Odczytano listy, jakie do Kongresu wystosowali między
innymi: były Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski i Wiceprzewodniczący
Parlamentu Europejskiego, były Przewodniczący Ordynackiej, Marek
Siwiec.
Biuro Prasowe
Stowarzyszenia Ordynacka
Szczegółowe informacje o wyborach
i uchwałach Kongresu zamieścimy w najbliższych dniach.
5. Materiały przedkongresowe
14 czerwca 2007
Andrzej Orecki: 2 materiały na Kongres
Suplement do mojego materiału
Przekazując swoje przemyślenia,
analizy i oceny sytuacji społeczno- politycznej wierzę, że zdołam
Was przekonać do wspólnej pracy na rzecz normalności i wzajemnego
szacunku dla ludzi i ich poglądów. Jeżeli droga, którą zaproponowałem
w projektach dokumentów wyda Wam się słuszna, a jej ostateczny
ogląd wzbogacony zbiorową mądrością w trakcie dyskusji na Kongresie
i potwierdzony przez przyjęcie uchwał i stanowisk stanie się naszym
programem, to wtedy proponuję podjąć aktywne działania w celu wprowadzenia
tych decyzji w życie.
Aby zrealizować nasz nadrzędny
postulat - budowę społeczeństwa obywatelskiego, powinniśmy wystosować
apel i zwrócić się do wszystkich ludzi, organizacji i środowisk ,
które chcą tworzyć Ruch na rzecz Demokracji o wspólną budowę programu
społecznego dla Kraju.
A sami powołajmy swoją Radę Programową
na czele której powinna stanąć osoba o dużym autorytecie. Osoba która
podjęłaby się budowy programu opartego o sześć wrażliwych społecznie
obszarów:
- Nauka, oświata i szkolnictwo wyższe ich rola i
miejsce w społeczeństwie obywatelskim
- Służba zdrowia i opieka społeczna jej zakres,
zadania i oczekiwania społeczne
- Kultura i media ich rola w demokratycznym państwie
niezależność twórcza i finansowa
- Ustrój gospodarczy, jego wolności i ograniczenia
- Ordynacja wyborcza, samorządność oczekiwania i
zagrożenia
- Decentralizacja państwa i jego zadań
Na czele tych zespołów także winni stać ludzie o
dużej wiedzy, praktyce i uznaniu społecznym. Takich siedmiu wspaniałych!
Wyniki tych prac i przemyśleń
moglibyśmy przekazać Kongresowi Sił Demokratycznych jako nasz udział
w debacie o Polsce i w ruchu na rzecz Demokracji
Naszą rolą powinno być nie tylko
aktywne uczestnictwo w dyskusji i proponowanie rozwiązań, ale również
pomoc w organizacji prac tych zespołów.
A może by tak spróbować podziałać
regionalnie? Dla przykładu województwa podkarpackie, małopolskie,
świętokrzyskie podjęłyby się wspólnie zorganizowania sympozjum na
temat roli kultury i mediów. Wielkopolska i zachodniopomorskie znane
z gospodarności i samorządności : ustrojem gospodarczym i jego wolnościami.
Łódzkie, mazowieckie, lubelskie: służbą zdrowia i opieką społeczną.
Śląskie i opolskie: ordynacją wyborczą i samorządnością itd., itd.
Będzie łatwiej, taniej i przyjemniej.
z poważaniem Andrzej O.
P.S W związku z pojawiającymi się opiniami, że programem
powinni się zająć specjaliści w swych partyjnych gabinetach, a nie "My",
to chciałbym przypomnieć, że "My" to część społeczeństwa, która przez
siłę swoich przedstawicieli, stowarzyszeń i organizacji, powinna
powiedzieć czego oczekujemy od służby zdrowia, oświaty, pomocy społecznej,
kultury itd, a "Oni" rządzący powinni to realizować.
I właśnie do tego Was namawiam,
do wywołania publicznej debaty, w której sformułujmy nasze zadania
i oczekiwania jakie stawiamy przed kolejnymi rządami i dajmy im przyzwolenie
na ich realizację.
A jeżeli sami nie chcemy nic
zrobić, żeby coś zmienić, to nie przyjmujmy żadnych stanowisk, apeli
i odezw, bo nie mamy moralnego prawa namawiać do tego innych.
I nie stójmy wtedy w kolejce
po funkcje i zaszczyty jak "nasi" przejmą władzę, bo to nieetyczne!!
Materiał do dyskusji
Zamiast referatu programowego
"Droga, którą chcę iść"
Z racji powierzenia mi funkcji szefa
programowego zbliżającego się Kongresu czuję się zobowiązany do
przedstawienia propozycji uchwał, stanowisk i wizji dalszej działalności
Ordynackiej. Zdaję sobie sprawę, że jest to materiał bardzo subiektywny,
ale również oparty na analizie dokumentów z lat minionych przyjmowanych
przez kolejne Kongresy i Radę Naczelną. Wreszcie jest to materiał,
który zawiera opinie i oceny, te oficjalne i te kuluarowe, zasłyszane
i odnalezione na portalach i poczcie mailowej, a przesyłane przez
naszych kolegów z różnych środowisk ostatnich Don Kichotów programowych
Ordynackiej.
Ale najpierw pozwolę sobie na
pewną refleksję, bo właśnie mija 25 lat od tego jak z grupą
przyjaciół z różnych środowisk stworzyliśmy podwaliny pod NOA - Nową
Organizację Akademicką, dzięki której powołaliśmy jeszcze tego samego
roku na kongresie założycielskim Zrzeszenie Studentów Polskich. Szukaliśmy
wtedy nie tylko nowej formuły, dla organizacji, ale również określenia
naszego miejsca na uczelni i w życiu społecznym kraju. Stworzyliśmy
ruch, który potrafił zjednoczyć środowiska kultury, turystyki, klubów
i kół naukowych, animatorów życia studenckiego. Poszukiwaliśmy wspólnych
wartości, które nas połączyły. Do tamtych czasów nie można już wrócić,
choć stanowiły doskonałą szkolę kompromisu, porozumienia, budowania
w trakcie dyskusji najlepszych wzorców i rozwiązań. Swoista szkoła
demokracji! A co było dla nas istotne, to wszystko nie toczyło się
w centrali, tylko w zaciszu akademików, klubów czy grup studenckich.
To była ta wartość, która dała nam wówczas siłę. Dała nam zwycięstwo.
Chciałem przez to powiedzieć,
nie obrażając nikogo, że miarą siły i determinacji dzisiejszej Ordynackiej
nie jest Kongres, tylko wyzwania i ludzie, którzy zostali w środowiskach,
ich przemyślenia, poglądy i chęć działania.
Jeżeli po powrocie nie będziemy
potrafili przekonać, ich do wspólnego wysiłku, gdy cele i zadania,
które przed sobą postawimy na naszym Kongresie będą rozmijały się
z oczekiwaniami - to przegramy!
Dylemat: partia czy stowarzyszenie?
Ława piwna czy aktywna działalność społeczno- polityczna? - to pytania,
które do dzisiaj padają w trakcie dyskusji, tych w Warszawie, na
Śląsku, w Krakowie i innych środowiskach.
Odpowiedź na nie jeszcze bardziej
utrudnia obecna sytuacja polityczna.
Bezprecedensowe ataki na, inteligencję,
zakłamywanie historii, wykorzystywanie aparatu władzy do prześladowania
i zastraszania obywateli, daje nam asumpt do przemyśleń i refleksji.
Osobiście jestem zwolennikiem
tezy, że my jako przedstawiciele części inteligencji, nie tylko mamy
prawo, ale i obowiązek włączyć się w życie społeczno - polityczne,
formułować opinie i stanowiska w najważniejszych sprawach Kraju.
Można to robić różnie, poprzez
organizacje, partie i stowarzyszenia do których należą nasi członkowie,
albo oddać pole innym, oni to zrobią za nas.
Ale dlaczego nie my? Przecież
po drugiej stronie stoją często nasi rówieśnicy polityczni adwersarze,
to oni dzisiaj zakłamują historię. Historię, w której są męczennikami
i bohaterami, a my tymi złymi, którzy działając w tamtych czasach
niszczyli ludzi, kulturę i zabijali ducha wolności. To oni bagatelizują
i lekceważą dorobek całych pokoleń studentów, naszych zachowań w
czasach przełomów i uważają się za jedynych sprawiedliwych .
Przecież tak nie było. My o tym
wiemy. Czy zatem możemy milczeć? Moim zdaniem nie, po stokroć nie!
Dlatego wzywam wszystkich tych,
którzy tworzyli powojenną historię ruchu studenckiego, stańmy razem
w obronie dorobku, dobrego imienia i wartości, które nas łączyły.
Uważam, że dwa silne nurty historyczny
i społeczny, które przewijają się przez naszą działalność nie tylko
mogą współistnieć, ale nawzajem siebie potrzebują.
Jeden powinien zorganizować się
w zespole ukazującym i broniącym dorobek środowiska studenckiego,
podtrzymujący więzi koleżeńskie i niosący pomoc bratniacką. Drugi
w zespole społeczno- politycznym, który nie tylko żywo reagowałby
na bieżące sprawy Polski, ale również uczestniczył by w tworzeniu
ruchu na rzecz umacniania demokracji.
Droga, którą proponuje jest trudna
i wymaga od nas aktywności, ale daje szanse na realizację celów naszego
stowarzyszenia tak często potwierdzanych w uchwałach Kongresów czy
Rady Naczelnej.
Jesteśmy dzisiaj poobijani jak
nigdy dotąd, każdy dzień przynosi nowe wieści, kto, gdzie z kim i
przeciwko komu. A my na podstawie tych niesprawdzonych wiadomości,
informacji z zakładanych podsłuchów, medialnych oskarżeń i pomówień,
mamy wykluczać ze swojego grona kolejnych ludzi, kolegów i przyjaciół,
gdyż inaczej nie spełnimy oczekiwań społecznych. Na to nie może być
zgody, bo czy można nam czynić zarzut z tego, że uznajemy jedną z
podstawowych zasad państwa prawa, zasadę domniemania niewinności.
Od naszego środowiska oczekuje
czegoś więcej niż populizmu i małostkowości. Dlatego powinniśmy bronić
wszystkich tych, którzy uwikłani w polityczne gry są obiektem niewybrednych
ataków, niszczenia ich karier i prób eliminowania z życia społecznego.
Do tego zobowiązuje nas chociażby
zwykła przyzwoitość.
Gotowość do aktywnego włączenia się w budowę rucha
na rzecz demokracji, rozwoju społeczno- kulturowego i gospodarczego
kraju jest wyzwaniem chwili, tak jak odpowiedź na pytanie z kim chcemy
to robić?
W tym dziele jest miejsce dla
wielu organizacji i instytucji. Powinniśmy być gotowi do współpracy
ze wszystkimi, którzy chcą uczestniczyć w naprawie Rzeczpospolitej.
Zaprośmy do wspólnej dyskusji naszych młodszych kolegów ze Zrzeszenia
Studentów Polskich, organizacji, która nauczyła nas myśleć i działać
na rzecz innych. Nasza społeczna Alma Mater.
Zaprośmy młodzież tą w kraju
i przebywającej na emigracji zarobkowej, niech powie jakiej Polski
chce i do jakiej Polski chce wrócić.
A na koniec moja refleksja i
życzenia.
Panowie Olki, Włodki, Wieśki,
Marki czy Józefy. Polska nie skończyła się wraz z Waszymi kadencjami.
Ona jest i żyje, choć nieraz wydaje mi się, że dogorywa. I już najwyższy
czas, żebyśmy coś zrobili razem, coś co pomoże nam wszystkim doczekać
chwili w której Polak poda rękę Polakowi, a wolność słowa i poglądów
nie będzie tylko czczym gadaniem.
A moim kolegom życzę, by nie
zwalniali się z kolejnych zadań zobowiązań i celów nie wyrażali niechęci
do jakiegokolwiek działania i nie podsumowali naszego Kongresu słowami
Piosenki
" To już jest koniec, nie ma już nic.
Jesteśmy wolni, możemy iść"
z poważaniem
Andrzej Orecki
|